Uncategorized

Co podnieca mamuśkę?

W życiu każdej kobiety są momenty mocnego podekscytowania: na co dzień może to być jakaś pierdółka w postaci nowej pary butów, szminki  etc. Są jednak i takie dni, które zazwyczaj nie mają miejsca na powtórki. Czym się tak Mama podnieca? Otóż moi drodzy Matka z Ojcem biorą ślub!

Tak tak! I w sumie dopóki nie było wizji na wyjazd Mamuśka nie miała jakiejś wielkiej chęci na ślub. Z resztą ani Mama, ani Tata nie są wielkimi fanami wesel i imprez tego pokroju. A już kiedy na świecie pojawiły się dzieci, to chęć organizacji i potrzeby zmiany stanu cywilnego praktycznie zniknęły. Ja zdajję sobie sprawę,  że dla wielu z Was to może być dziwne. Tak jak dla mnie dziwne było podniecanie się całą otoczką związaną ze ślubem. Z drugiej strony było to dla nas z ekonomicznego punktu widzenia lepsze rozwiązanie- po prostu opłacało nam się żyć na kocią łapę.

Jednak proces wizowy ruszył. Jeśli Tatko dostanie to dzieci dostają wizę z marszu. A matka musi być żoną by mogła dostać takie samo prawo.

No to Mama udała się do urzędu i zaklepała termin. Tydzień później poszliśmy we czwórkę podpisać dokumenty no i okazało się że możemy się wcisnąć wczesniej. O miesiąc.

No i się zaczęło,  bo mamy niecały miesiąc na dopięcie wszystkiego na ostatni guzik. Mama chodzi podniecona i w życiu by nie pomyślała że poszukiwanie samej wymarzonej sukienki może pochłonąć tyle czasu i energii;) A to przecież tylko wierzchołek góry lodowej. Jest ciekawie, nie powiem, ale mam momenty że po prostu już nie ogarniam. Że to się dzieje? Już?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s