Kącik artystyczny · Robótki ręczne

Od stóp do głów

Właściwie to na odwrót, bo na blogu najpierw pokazywałam róże rzeczy do założenia na głowę. Dzisiejszy post będzie inny, jak moża się domyśleć po tytule. Dodatkowo, tych rzeczy nie robiłam własnoręcznie, jedak są to dzianiny typu handmade.
Nasza rodzinka to zmarzluchy. Od podłgi ciągnie, więc uczucie chłodu jest dość dokuczliwe. Ponadto ja jestem kompletnie antykapciowa. 

Tak tak! Od małego wolałam chodzić na bosaka na co często protestowała moja rodzicielka. Nawet kiedy byłam szczęśliwą posiadaczką kapci – to sprawiały mi one wiele problemów. Może nie największych, acz dosyć upierdliwych. A dlaczego? Kiedy postanowiłam je przyodziać, jeden z pary zawsze postanowił pobawić się w chowanego. Ta gimastyka w poszukiuwaniach była dość czasochłonna. To zdecydowanie nie dla mnie. Pomijam już przygody, kiedy zaspana w kapciach wychodziłam do szkoły (nawet w zimie). Uwierzcie mi, uczucie topniejącego śniegu albo wywinięty orzeł nie jest udanym początkiem dnia. No cóż, jako przedstawicielka osób energiczych, żyjących w ciągłym ruchu, a do tego roztrzepaniec mogę śmiało powiedzieć, że papucie to wynalazek zbędny. Przecież są skarpety!
I dlatego dziś pokażę Wam naszą rodzinną kolekcję kapcioskarpet:)
Zdjęcie zbiorcze: skarpety dla dzieci i taty. Tu się jeszcze wkradły ocieplacze:)


Ocieplacze. Prosty wzór. Ale spełniają swoją funkcję wyśmienicie:

Skarpety taty są wykonane z naturalnej wełny. Szorstkiej, mało włochatej i niezbyt sztywnej:


Skarpety synka są wykonae z drobnej i dość rozciągliwej włóczki. Są mieciusie i o dziwo nie ślizga się w nich na parkiecie przy zabawie w ganianego.

Skarpety córy, są z wykonane z włóczki mięciutkiej i rozciągliwej. W sumie ine robią za zamiennik niechodków, kiedy małą noszę np. w chuście.
Teraz pora na moje. Są mało reprezentatyne, ale są mega wygodne. Nie ślizgam się w nich i jest ciepło. I o to właśie chodzi. Może nie mają najpiękniejszego wzoru czy koloru, ale nie idę w nich w końcu na wybieg. Są wykonane z naturalnej wełny, ale w przciwieństwie do tatusiowych z takiej włochatej i szorstkiej.


I to tyle na dziś. Obserwujcie bloga na facebooku, będziecie na bieżąco:)
—————

Wpis pochodzi z mojego starego bloga klebuszki.wordpress.com

Edit: po roku czasu Ojciec przekonał się do laczków. Zdrada w biały dzień;)

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s